niedziela, 10 marca 2013

ATP Indian Wells

Janowicz J. - Gasquet R.
Gasquet R. ::: 1,45 ::: Pinnacle ::: 5/10

Jak zagrał nasz "gwiazdor" przeciwko Nalbandianowi każdy widział. Janowicz był na prowadzeniu = zakłada okulary, gra zaczyna się psuć = ściąga je. Taki obraz tego spotkania mam przed oczami. Jak Polak jest bardzo nieregularnym zawodnikiem pokazał wczoraj, wypuszcza prowadzenie z rąk, a te jego asy na przemian plączą się z podwójnymi błędami. Czasami Jerzy potrafił zaserwować dwa razy pod rząd DF, jego głupie straty punktów aż rażą po oczach. Jeżeli to wszystko kiedyś jakiś trener ułoży w nim to będzie solidny zawodnik, jak na razie to czasami nie prezentuje poziomu ATP. Tu trzeba być skupionym na każdym punkcie. Nalbandian też pokazał swoje negatywne oblicze w tym meczu i w kluczowych momentach psuł piłki na wagę cennych gemów. Mecz kursowo był dobrze wystawiony bo to spotkanie było 50 na 50.
Gasquet to nie Argentyńczyk i jest znacznie bardziej regularny, a to będzie moim zdaniem gwóźdź do trumny dla Polaka. Janowicz za szybko w długich wymianach chce zaatakować i przez błędne podejmowanie decyzji na korcie traci punkty. Richard to solidny zawodnik o czym już ostatnio pisałem, wymiany potrafi prowadzić, serwis dobry, ma wszystkie atuty by pokonać Janowicza.

Wynik: 1:6 4:6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz