niedziela, 25 sierpnia 2013

ATP US Open - Zwycięzca 2013

Kto wygra US Open?
Murray A. ::: 4,33 ::: Bet365 ::: Stawka rekreacyjna/10

Typ z cyklu "na dwoje babka wróżyła". Bo mamy trzech solidnych faworytów i jednego czarnego konia. Osobiście nie gram tego typu za pieniądze, ale podaję tylko hobbystycznie.
Murray Andy... Finał Wimbledonu 2012, złoto Olimpijskie z Londynu, zwycięzca US Open 2012, warto przypomnieć, że Andy prowadził wtedy już 2:0 w setach z Djokovicem. Co prawda zaraz pojawią się opinie o wietrze, ale taka jest prawda, że Szkot potrafił odnaleźć się w tych warunkach i to on dyktował warunki na korcie. Jedźmy dalej... finał Australian Open 2013, pierwszy set wygrany po tie-breaku, drugi przegrany, a "gdyby" w kluczowym momencie Serb zepsuł kilka piłek mogło by być równie dobrze 2:0 w setach, później Szkota "podobno" zaczęła boleć kostka i ostatecznie przegrał 3:1. Wygrał turniej w Miami (największy Masters tuż po Szlemach) gdzie kilka milimerów uratowało go od porażki z Ferrerem. Jeszcze później, a raczej wcześniej to wielki sukces i totalna dominacja nad Djokovicem na Wimbledonie 3:0 w każdym secie po breaku. Widać olbrzymi progres u Szkota na przestrzeni ostatniego roku, to już nie jest ten "panicz", "gorąca głowa", "syn mamusi", "płaczek". Bardzo bym chciał by w finale spotkał się z Nadalem, bo już powoli chyba każdy z nas ma dosyć pojedynków Djokovic - Murray/Nadal.
Skoro wspomniałem już o Hiszpanie to warto dodać, że aktualnie zalicza do jednych z najlepszych sezonów w karierze. Po kontuzji wielu w tym i ja ekspertów wróżyło mu trudny powrót na korty. Udowodnił wszystkim, że tak nie będzie i Rafael nadal będzie groźny. Wygrany turniej w Indian Wells gdzie po przegraniu 1 seta i po breaku w 2 wyciągnął mecz z będącym w życiowej formie Del Potro. Ostatnio wygrał dwa Mastersy pod rząd (Montreal i Cincinnati - 1 tytuł w karierze) i jedynie spocił się chyba w meczu z Novakiem. Po tym sukcesie na pewno u wielu osób jego osoba urosła do rangi faworyta tego turnieju. Ja w to nieco powątpiewam bo innymi prawami rządzą się Mastersy, a innymi Szlemy. Hiszpan na pewno będzie groźny, ale w meczach do wygranych trzech setów przeciwko Djokovicowi i Murrayowi, czy na pewno będzie aż tak groźny? Nawierzchnia mu tutaj nie sprzyja, a warto dodać, że Djokovic w 5 secie na French Open prowadził z nim już 4:1.
Djokovic jak co turniej... faworyt. Ale czy słusznie? Po takim kursie na pewno bym na niego nie zagrał. To już nie jest ten Serb z 2011 roku gdzie niszczył każdego jak chciał. Teraz Serb ma swoje humorki na korcie, przestoje, a z graczami typu Nadal i Murray uzbierało mu się już chyba więcej porażek niż zwycięstw na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Trudno cokolwiek moim zdaniem tutaj powiedzieć, choć sam osobiście nie wierzę, że US Open 2013 wygra Serb. Australian Open 2013 i 2012 (5 setówka z Murrayem w półfinale, około 5 godzin gry), US Open 2012, Wimbledon 2013 nie wróżą takiej wielkiej dominacji Djokovica na szybkich nawierzchniach. Wydawać by się mogło, że forma Novaka spadła po 2011 roku i stoi w miejscu, a Murraya rośnie.
Czarnym koniem może być Del Potro... Ale jemu nie ufam, bo nigdy nie wiadomo kiedy "odpali". Czasami jego gra wygląda tak jakby od niechcenia, potrafi przegrać z czołówką dość gładko nie robiąc na przeciwniku większego wrażenia, a czasami jest tak jak na Indian Wells 2013, albo Wimbledonie. Każdy kto oglądał jego mecze z Murrayem, Djokovicem w Stanach ten wie jak groźny potrafi być Argentyńczyk. Na Wimbledonie z Serbem wyciągał niemożliwe piłki, aż sam Djokovic dziwił się "jak to mogło wejść". Juan Martin Del Potro człowiek zagadka...
Federer szanse na szelma zerowe...

Wynik: Nadal R.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz