poniedziałek, 11 listopada 2013

ATP World Tour Finals - Londyn

Nadal R. - Djokovic N.
Nadal R. +1,5 seta ::: 1,45 ::: Bet-at-home ::: 3/10
Powyżej 2,5 setów ::: 2,00 ::: Bet-at-home ::: 1/10


Szkoda, że to już koniec sezonu, ale jedyne co cieszy to właśnie ostatni finałowy mecz dwóch najlepszych zawodników z 2013 roku.
Czy dla Djokovica liczba 21 będzie dzisiaj pechowa? Ostatnią porażkę zaliczył na US Open, po czym wygrał 21 meczy z rzędu. Czy wyjdzie mu to dzisiaj bokiem? Ja sądzę, że w jakimś stopniu tak i już w grupie w każdym z meczy tracił sety, a dzisiaj przyjdzie zmierzyć mu się jednym z najtrudniejszych rywali w historii tenisa.
Wiele się mówi o tym, że Nadal na hali i pod koniec sezonu nie gra tego co najlepiej potrafi, ale ja mam odnośnie tego nieco inne wrażenie. Tuż przed meczem z Rogerem widać było bardzo zmotywowanego Nadala którego wręcz roznosiła energia by wygrać ten mecz. Hiszpan celuje tutaj w triumf by udowodnić wszystkim, że i gra na hali nie jest mu obca, a pokonanie Djokovica będzie świetnym przypieczętowaniem sezonu. Taka wisienka na torcie.
Oczywiście Djokovic będzie grał na backhand "Rafy", podobnie grał Roger, ale cały czas nie da się po prostu grać na jedno kopyto i w końcu trzeba wystawić piłkę na morderczy forehand Hiszpana. O regularność dwuręcznego backhandu Nadala jestem spokojny, bo już w meczu z Federerem dobrze funkcjonował.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ten mecz szybko się zakończy, tutaj gra się do dwóch wygranych setów, a nie trzech, więc możemy spodziewać się totalnej mobilizacji i eksploatowania organizmu do granic możliwości przez obydwu zawodników.
W mojej opinii Serb nie jest aż tak wielkim faworytem w tym meczu by dać na niego marne 1,55, a na tak zmotywowanego Nadala który chodzi po korcie z kwaśną miną jakby miał kogoś zabić, dać 2,60. Hiszpański temperament, walka o każdą piłkę, moim zdaniem spowoduje to, że Nadal w tym meczu powinien urwać spokojnie set. Djokovic to nie chłopak do bicia i prawdopodobnie najlepiej przygotowany tenisista pod kątem fizycznym w tourze. Wczoraj z Wawrinką świetnie trzymał serwis, w dzisiejszym meczu set dla niego powinien być formalnością. Najlepiej jakby wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku w trzecim secie.
A i nie zapominajcie, że rok temu Djokovic zaczął finał z Rogerem od stanu 3:0, a w drugim secie przegrywał 5:3 i tylko przez frajerstwo Szwajcara nie urwał mu nawet seta. Już nie wspomnę o tym, że Serb rzucał się na hali gdzie doznał małego obtarcia w tie-breaku w pierwszym secie. Dziś może pójdzie po rozum do głowy i nie będzie aż tak bardzo ryzykował.

Wynik: 6:3 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz