wtorek, 21 stycznia 2014

Australian Open

Berdych T. - Wawrinka S.
Wawrinka S. ::: 1,76 ::: Pinnacle ::: 4/10

Berdych nie ma tego czego ma Wawrinka, a chodzi tutaj o charakter/mentalność. Tak jak wiele ekspertów od tenisa podkreśla, że Czech ma wszystkie atuty by wskoczyć poziom wyżej, ale nie ma do tego głowy. W ćwierćfinałowym meczu przeciwko Ferrerowi pokazał to dobitnie. Sam ich mecz stał na bardzo słabym poziomie (ponad 80 niewymuszonych błędów), komentatorzy Eurosportu porównywali ich spotkanie do rangi WTA, trudno się było nie zgodzić z taka opinią.
Po wyjściu na prowadzenie przez Czecha 2:0 w setach, później jego gra kompletnie się posypała, a w kościach czułem "Oho! Już po Tomku". Strach w oczach Berdycha na widok Hiszpańskiego rzemieślnika kortu wiązały mu nogi i krzyżowały ręce. Jedynie wtedy gdy David Ferrer ewidentnie spuścił z tonu podczas 4 seta, a reprezentantowi Czech zaczął wchodzić serwis wszystko wróciło do stanu z przed początku meczu.
Czego można było się spodziewać to fakt, że Berdych słabo radzi sobie w dłuższych wymianach, a jak do tego nie wchodzi jeszcze pierwsze podanie co jest jego chyba największym atutem to w głowie gotuje mu się woda i zaczyna popełniać seryjnie błędy.
O Szwajcarze nie widzę sensu większego pisania, wystarczy fakt, że pokonał w trzech setach Tommiego Robredo z którym miał bilans meczy bezpośrednich na niekorzyść 1:6, a o zwycięstwie nad Novakiem Djokovicem każdy wie.
H2H 5:8, ale warto dodać, że na ich ostatnie 7 meczy to właśnie Wawrinka wygrał sześciokrotnie, a Tomas Berdych jedynie pokusił się o zwycięstwo na Davis Cupie (tuż po Australian Open). Na US Open w meczu do 5 wygranych setów już górą był Szwajcar wygrywając mecz w 4 setach.
Doceniam klasę obu tenisistów, ale właśnie moim zdaniem "gorąca głowa" reprezentanta Czech spowoduje, że zwycięsko z tego meczu powinien wyjść Wawrinka który zrobi wszystko by znaleźć się po raz pierwszy w karierze w finale Wielkiego Szlema.
Mowy o zmęczeniu tutaj nie ma, bo dzisiaj mamy 21 stycznia, a półfinał planowany jest na 24 stycznia czyli całe 3 dni na regenerację sił.

Wynik: 3:6 7:6(1) (3)6:7 (4)6:7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz