środa, 22 stycznia 2014

Australian Open

Nadal R. - Federer R.
Nadal R. ::: 1,57 ::: Pinnacle ::: 4/10

O tym meczu można napisać wszystko, legenda vs. król, tenisowy klasyk, przytoczyć H2H ich pojedynków (które każdy fan tenisa zna dobitnie), bawić się w statystyki i wracać do pojedynków Rogera z Tsongą czy Murrayem, lub Nadala z Dimitrovem czy Nishikorim albo napisać o tym, że motoryzacyjna firma KIA jest głównym sponsorem turnieju którą reklamuje właśnie Hiszpan itd.
Djokovica już nie ma, więc szansa na tytuł jest olbrzymia dla obu tenisistów. Nie sposób zauważyć, że Federer gra jak za starych dobrych lat, tylko właśnie co z tego? Styl gry "Parery" jest wyjątkowy, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju i przeciwko zawodnikom grającym najczęściej jednoręcznym backhandem jest po prostu skuteczny, żeby nie użyć słowa "zabójczy".
Hiszpan doskonale wie, że w tym roku może wygrać nawet 3 szlemy i w przeciągu kilku lat to on może stać się legendą (dla mnie już jest) i najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii tenisa.
Jedyne co w tym meczu może zatrzymać Hiszpana to odciski na dłoni:
"Rafa" odnosząc się do odcisków stwierdził, że delikatnie przeszkadzają jedynie podczas serwowania, a w wymianach już nie doskwierają mu aż tak bardzo. Ile w tym prawdy, a ile robienia dobrej miny do złej gry wie tylko on sam. Uważam, że jego sztab medyczny plus ewentualne tabletki przeciwbólowe doprowadzą jego lewą dłoń do poziomu "morderczego forehandu".
Osobiście mam patent na ten mecz (przy ewentualnym korzystnym rozliczeniu), że cały win razem ze stawką idzie dalej na finał przeciwko prawdopodobnie Wawrince, a ostatnie co chciałbym napisać to chyba nigdy nie doczekam się pojedynku na nawierzchni typu hard (najlepiej na Australian Open) Nadala z Murrayem gdzie obaj by byli w najwyższej formie. 

Wynik: 7:6(4) 6:3 6:3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz