wtorek, 25 lutego 2014

ATP Acapulco, ATP Sao Paulo

ATP Sao Paulo:

Bedene A. - Montanes A. 
Montanes A. ::: 1,85 ::: Pinnacle ::: 3/10

Albert Montanes wyraźnie w tym roku nie ma szczęścia do losowań w turniejach. W Buenos Aires trafił na solidnego Giraldo, na turnieju w Rio pokonał przeciętnego Robina Hassa, by później przegrać z Nadalem. Rok temu Hiszpan na tym turnieju zaliczył ćwierćfinał.
Myślę, że w meczu z Bedene jest tutaj bez wątpienia faworytem. Montanes czuje się najlepiej na mączce, tam odnosi sporo zwycięstw, rok temu na poziomie ATP zaliczył aż 18 zwycięstw. Bedene to zwykły tenisowy przeciętniak mieszający grę Challenger z ATP. Ogólnie to nie gra nic nadzwyczajnego, ostatnio urwał set Fabio, ale ten już ledwo zipał. Turniej wcześniej przegrał z kompletnie bez formy Granollersem. Montanes ma już swoje lata i w tym meczu myślę, że w końcu się przełamie, gładko wygra, pokaże swoje tenisowe doświadczenie.

Wynik: 2:6 2:6

Silva D. R. - Garcia-Lopez G. 
Garcia-Lopez G. ::: 1,58 ::: Pinnacle ::: 3/10

Panów dzieli dobre 100 miejsc w rankingu. Tak szczerze i obiektywnie wszystkie argumenty sportowe przemawiają za Hiszpanem. Jedynym argumentem za Brazylijczykiem jest fakt, że gra przed własną publicznością i to by było na tyle. Facet Silva od lat obija się na turniejach Challengerowych bez większych sukcesów na poziomie ATP. Garcia-Lopez może i nie ma stabilnej psychiki i często w meczach traci sety, to jednak chłopak jest waleczny i co tu dużo ukrywać. Jest po prostu o klasę lepszy.

Wynik: 1:6 7:5 6:3

ATP Acapulco:

Isner J. - Karlovic I. 
Karlovic I. ::: 2,31 ::: Pinnacle ::: 3/10

H2H 2:2, moim zdaniem jest to typowy mecz 50% na 50% szans, a w takim wypadku najlepiej jest grać z wiadomych przyczyn na wyższy kurs. Ich gra opiera się na piekielnie mocnym serwisie, więc tutaj nie zobaczymy dużo wymian. W czterech meczach pomiędzy tymi zawodnikami padły aż 7 tie-breaki.
Isner? W Delray Beach był kompletnie bez formy, dużo błędów, ale jakoś cudem wymęczył 3 zwycięstwa. Cilic już jego formę zweryfikował do bólu. Ivo Karlovic po dojściu do finału w Memphis, skreczował (grypa żołądkowa) w drugim meczu przy stanie 1:0 w gemach z Andersonem właśnie na turnieju w Delray Beach. Jeżeli Ivo zagra tak jak w Memphis to ten mecz może spokojnie wygrać.

Wynik: (4)6:7 (5)6:7

Lopez F. - Roger-Vasselin E. 
Roger-Vasselin E. ::: 2,49 ::: Pinnacle ::: 3/10

Lopez faworytem? A dlaczego? A po co? Jak to? Francuz Roger-Vasselin już od początku sezonu gra na całkiem dobrym poziomie, prezentuje się dość solidnie. Ćwierćfinał w Montpellier, ćwierćfinał w Marsylii, w Rotterdamie jedynie pierwsza runda, ale tam trafił od razu na Andy Murraya. Rok temu w podobnym okresie gry, na turnieju w Delray Beach doszedł aż do finału. Myślę, że nie przyleciał do Ameryki tylko po to, żeby odciąć kupony.
Lopez męczy się ze swoją grą, do tego nigdy nie był jakoś stabilnie psychicznie. 3 sety z Querreyem z którym zawsze dobrze mu się grało, 3 sety z Mannarino i porażka z fenomenem turnieju Stevem Johnsonem, tak było na turnieju w Delray Beach. W Memphis Lopez pożegnał się już w pierwszej rundzie z Karlovicem.
Jak widać forma niedopisuje, a Vasselin w tym sezonie pozytywnie zaskakuje. Po takim kursie warto w to wejść.

Wynik: 6:4 6:2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz