środa, 19 lutego 2014

ATP Rio de Janeiro, ATP Delray Beach

ATP Rio de Janeiro: 

Monaco J. - Bellucci T. 
Monaco J. ::: 1,69 ::: Pinnacle ::: 3/10

Obaj zawodnicy w pierwszej rundzie mieli dość łatwo, ich przeciwnicy nie byli w dobrej dyspozycji. Juan Monaco w końcu się przełamał i wygrał mecz. Jeżeli zagra on to co potrafi, to z Brazylijczyka nie powinno być co zbierać. Co tu dużo ukrywać, Juan Monaco jest zdecydowanie lepszym zawodnikiem, zagadka tkwi jedynie czy rzeczywiście wróciła forma.
Bellucciemu nie ufam, chłopak ma zbyt gorącą głowę na cierpliwy tenis Argentyńczyka. Tak jak już wyżej pisałem, cały mecz będzie zależeć od formy Monaco.

Wynik: 6:4 3:6 3:6

Klizan M. - Andujar-Alba P. 
Andujar-Alba P. ::: 1,69 ::: Pinnacle ::: 3/10

Weźmy pod uwagę fakt, że o zwycięstwie Klizana zadecydował tie-break w trzecim secie i równie dobrze mogło by tu go nie być. Był to mecz błędów. Obaj zawodnicy Garcia-Lopez i Klizan mieli bardzo słabą statystykę pierwszego podania. "Trafialność" pierwszego serwisu nie przekroczyła 50%. Martin Klizan dużo dyskutował podczas meczu... ale z samym sobą.
Jeżeli Pablo Andujar zagra cierpliwie i nie będzie popełniał aż tylu błędów co jego kolega Hiszpan Garcia-Lopez to o wynik jestem spokojny. Lepszy serwis, gra bardziej cierpliwa. Klizan to typ tenisowego frustrata. Andujar-Alba trafił w Buenos Aires w trzecim meczu na finalistę turnieju Fabio Fogniniego, na tym turnieju powinno być już zdecydowanie lepiej.

Wynik: Mecz się nie odbył

ATP Delray Beach:

Cilic M. - Becker B. 
Becker B. ::: 4,14 ::: Pinnacle ::: 2/10

Z takiego kursu warto skorzystać moim zdaniem i tak jak poprzedniego pisałem jest to typ tak zwany "Złoty Strzał". Cilic wygrał turniej w Zagrzebiu i doszedł do finału w Holandii, a teraz po kilku dniach przetransportował się do Stanów Zjednoczonych. To wszystko może odbić się negatywnie na jego formie. H2H 2:1, ale wyniki z lat 2006-2007. Po takim kursie moim zdaniem warto w to zainwestować.

Wynik: 6:1 6:3

Anderson K. - Karlovic I. 
Anderson K. ::: 1,66 ::: Pinnacle ::: 3/10

H2H 1:1. Powiedzmy sobie wprost, że Samuel Groth to nie Kevin Anderson. Australijczyk przegrał w pierwszym secie punkt w tie-breaku, a w drugim secie dał się przełamać. Warto dodać, że pomimo tego miał w tym meczu dwa break-pointy co z Ivo Karlovicem nie zdarza się zbyt często.
Anderson to również tenisowy serwisowy rzeźnik, ale z o wiele większymi umiejętnościami. Jest w tym meczu faworytem i słusznie, czas w końcu odżyć z formą, bo od Australian Open nie rozegrał ani jednego turnieju. Myślę, że kluczową formę przygotował właśnie na ten turniej.

Wynik: 1:0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz