piątek, 14 lutego 2014

ATP Rotterdam, ATP Buneos Aires

ATP Rotterdam:

Berdych T. - Janowicz J. 
Janowicz J. +1,5 seta ::: 1,87 ::: Pinnacle ::: 3/10

Mecz z cyklu 50/50 szans z kursami 1,30-3,30. Janowicz gra na tym turnieju tak jak na top 20 przystało. Na hali odnajduje się świetnie, a na turnieju zaliczył już dwa pewne zwycięstwa. Nad ubiegłorocznym finalistą i solidnym Tommym Haasem. Warto dodać, że Janowicz jest naprawdę groźny, ale ten diament musi ktoś oszlifować. Rok temu tylko przez swoją psychikę nie urwał seta Nadalowi i Federerowi. On lubi się mobilizować na mecze z czołówką, a przeciwko teoretycznie słabszym przytrafiają mu się głupie wpadki.
Berdych... Każdy go zna do bólu. Zawodnik o umiejętnościach top 4, ale pali się w meczach na szczycie, głównie z top 10, stąd też pewnie nigdy nie przekroczy pewnego poziomu. Wiadomo... dobry serwis, płaskie uderzenia itd. H2H 2:0, ale w dwóch meczach po tie-breakach Polak urwał set Czechowi.

Wynik: (8)6:7 6:2 6:4

Del Potro J. - Gulbis E. 
Gulbis E. +1,5 seta ::: 2,00 ::: Pinnacle ::: 3/10

Mecz z cyklu 50/50 szans z kursami 1,30-3,30. Oglądałem mecz Juana Martina Del Potro z Gaelem Monfilsem. Był to mecz błędów, zawodnicy sami się łamali i to w kluczowych momentach. Przykład? W pierwszym secie "Pudels" serwuje przy stanie 5:3 40:0 i daje się przełamać. W tie-breaku Gael Monfils małe przełamanie oddaje podwójnym błędem w kluczowym momencie. Do tego Argentyńczyk zaserwował 4 DF. Może i jest zwycięzcą z poprzedniego roku, ale moim zdaniem dużo mu jeszcze brakuje do jego optymalnej formy.
Ernest Gulbis gra na tym turnieju świetnie. Pokonał w pierwszym meczu Denisa Istomina który grał z kontuzją, ale sam mecz stał na dość dobrym poziomie. Drugi jego zwycięski mecz to z Bułgarem Dimitrovem w dwóch setach. Zaserwował 12 asów, 85% wygranych piłek po pierwszym podaniu. Ogólnie to Łotysz wygląda tutaj bardzo świeżo, dużo biega i widać, że czuje się jak ryba w wodzie. Zależy mu na zwycięstwie i z meczu na mecz się rozkręca. H2H 4:1, ale to co prezentował Gulbis kiedyś, a teraz to dwa różne światy.

Wynik: 3:6 4:6

Cilic M. - Murray A. 
Cilic M. +1,5 seta ::: 1,75 ::: Pinnacle ::: 3/10

Mecz z cyklu 50/50 szans z kursami 1,30-3,30. Grałem wcześniej, że set Murrayowi urwie Roger-Vasselin, nie urwał, ale za to młody Dominik Thiem z rocznika 1993 dokonał tego czynu. Ogólnie Andy miał spore problemy w tym meczu i nie wyglądał zbyt dobrze, ale ostatecznie wygrał.
Tak szczerze to Szkot już mnie do tego przyzwyczaił, na turnieju gra swoje, przytrafia mu się gorszy mecz gdzie gra jak ostatni bałwan, ale jak przychodzi co do czego np. następny mecz z kimś z czołówki, to nagle odpala i gra jak na zwycięzcę Wimbledonu przystało, dlatego nie skreślam go w tym meczu. H2H mocno na korzyść Murraya, ale dość często Cilic wyrywał sety.
Chorwat gra świetnie, wygrał turniej w Zagrzebiu, pokonał tutaj Lukasa Rosola bez straty seta i Francuza Tsongę 2:0. Wrażenie robi mocne i precyzyjne pierwsze podanie. Ogólnie wyniki same bronią Cilica i nie ma sensu więcej pisać o nim.

Wynik: 6:3 6:4

Sijsling I. - Kohlschreiber P.  
Sijsling I. ::: 2,23 ::: Pinnacle ::: 2/10

Na początku w tym meczu myślałem o overze gemowym, ale jednak po dłuższym namyślnie stwierdziłem, że wynik 6:4 6:4 wcale by mnie nie zdziwił. H2H 2:0 na korzyść Holendra. Zapowiada się genialny mecz i czekam na niego z niecierpliwością. Sijsling gra tutaj genialnie o czym już pisałem, można z czystym sercem zachwycać się jego grą. Igor stracił 4 gemy z Youzhnym i 3 z Berrerem to mówi samo za siebie. W tym meczu na pewno nie jest bez szans. "Kolba" również wygląda tutaj solidnie, dwa pewne zwycięstwa i to nad nie byle kim, bo w drugim meczu pokonał Gasqueta, ale Francuz nie wyglądał w mojej opinii na będącego w 100% przygotowanym do meczu. Sijsling gra tutaj u siebie turniej życia.

Wynik: 6:2 2:6 6:1

ATP Buenos Aires: 

Haase R. - Robredo T. 
Haase R. +1,5 seta ::: 1,75 ::: Pinnacle ::: 3/10

Mecz z cyklu 50/50 szans z kursami 1,30-3,30. Widać, że nie bez powodu Robin Haase zrezygnował z turnieju w Holandii i przyleciał do Argentyny. Zaliczył dwa udane zwycięstwa w tym jedno nad bardzo solidnym Carlosem Berlocqiem. W tym meczu na pewno nie jest bez szans, a o set jestem spokojny.
Tommy Robredo jak na razie miał do pokonania dwóch ogórków, a młody Pella napsuł mu sporo krwi. Hiszpan dość często traci w meczu sety i nie potrafi skoncentrować się od pierwszej do ostatniej piłki. Nie bez powodu ma przypiętą łatkę "5 setówek".

Wynik: 1:6 0:2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz