środa, 5 lutego 2014

Copa del Rey - Puchar Hiszpanii

Real Madrid - Atl. Madrid
Atletico Madryt (+1 HA) ::: 1,55 ::: Bet365 ::: 3/10

Pisanie o tym, że Real nie jest w formie pomimo, że wygrał prawie wszystkie spotkania w 2014 roku, nie dając większych szans swoim przeciwnikom na strzelenie bramki jest nie na miejscu. 1:1 z Bilbao to powiedzmy sobie szczerze, wynik dobry, sprawiedliwy, bo Baskowie jeszcze w tym roku u siebie nie przegrali w La Liga. Zostawiła tam punkty Barcelona i goście Diego Simeone. Więc rzucanie psów na Real, że nie wygrywają każdego meczu po 5:0 to delikatna przesada.
Odnośnie meczu to aż grzechem by było nie zagrać coś w stronę Atletico Madryt. Lider na każdym możliwym froncie, w lidze krajowej, w pucharze Copa del Rey, w Champions League. Idą w tym sezonie jak burza i na pewno dla kibiców śledzących tegoroczny sezon potrójna korona Atletico Madryt chyba nikogo by nie zdziwiła.
Atletico Madryt dobrze wie, że mecz wyjazdowy będzie tym kluczowym i rzucą się na swojego największego rywala ze stolicy jak prawiczek na tirówkę. Mówiąc poważnie, potrzeba im bramek na wyjeździe, a chęć upokorzenia swojego największego przeciwnika na ich własnym stadionie będzie mobilizowała ich podwójnie.
Lider La Liga nie bez powodu jest w tym miejscu w którym jest, drużyna kompletna i wątpię by dzisiaj przegrali aż dwoma bramkami. Real wygrywał ostatnio minimalistycznie i to dobrze wróży na ten pucharowy szlagier.
Kursy podobne jak w meczu Manchesteru City - Chelsea Londyn, ale cichym faworytem bez wątpienia są dzisiaj goście.

Wynik: 3:0

Barcelona - Real Sociedad
Barcelona (-2 HA) ::: 1,55 ::: Bet365 ::: 3/10

O Realu Sociedad pisałem już przy okazji meczu z Atletico Madryt. Fajnie grają, ale z czołówką ich wyniki wyglądają tak: 4:0 z Atletico Madryt, 5:1 z Realem Madryt, 5:1 z Villarrealem, 4:1 z Barceloną.
Wysokie porażki, a Barcelona jest podrażniona ostatnią porażką u siebie z Valencią. Ze świecą szukać trzeba dwóch porażek z rzędu na Camp Nou. Wątpię też i w remis. Prawdopodobnie ten mecz skończy się jak ten pucharowy z Levante. Myślę, że jednobramkowe prowadzenie Messiego i spółki jest tutaj dość pewne, a na wygraną ponad 2 bramkami daję 90%. Nic dwa razy się nie zdarza.

Wynik: 2:0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz