wtorek, 13 maja 2014

ATP Rome

Giraldo S. - Cilic M. 
Cilic M. ::: 1,81 ::: Pinnacle ::: 3/10

O Giraldo pisałem już ostatnio i jestem ciekawy kiedy jego dobra passa się skończy. Wygrywał z zawodnikami albo znacznie gorszymi od siebie, albo będącymi bez formy (niepotrafiący grać na nawierzchni ziemnej). Gładka porażka w Houston z Verdasco, jeszcze większa z Nishikorim w Barcelonie i ostatnio w Madrycie Bautista-Agut nie dał mu najmniejszych szans.
Chorwat Cilic również ostatnio spuścił z tonu i nie gra tego co z początku sezonu, ale nadal trzyma ten swój solidny poziom. Mecz powinien być zacięty, ale większe szanse na zwycięstwo daje oczywiście Cilicowi.

Wynik: 4:6 0:2

Seppi A. - Haas T. 
Seppi A. ::: 1,85 ::: Pinnacle ::: 3/10

Tommy Haas odpadł rok temu już w pierwszej rundzie na tym turnieju, podobnie jak Seppi który grał z Fogininim. Niemiec pokonał Włocha aż 5 razy i to ostatnio na turnieju w Monachium, ale teraz liczę na to, że role się odwrócą. Za tydzień jest turniej w Niemczech, a później French Open w którym Haas broni punktów za ćwierćfinał, a wiadomo że zawodnik tej daty musi dobrze rozplanować swój tenisowy kalendarz.
Seppi gra w kratkę, raz potrafi zagrać genialny mecz, a raz psuje na potęgę. Bardzo zdziwiła mnie ostatnio porażka Tommiego Haasa z Igorem Sijslingiem na turnieju w Madrycie.

Wynik: 1:6 6:4 3:6

Robredo T. - Kohlschreiber P. 
Robredo T. ::: 1,55 ::: Pinnacle ::: 3/10

H2H 4:2. Obaj są w podobnej słabej formie. Robredo nie gra tego co rok temu, a "Kolbę" uważam za wrak zawodnika, wyniki bardzo kiepskie i nawet zwycięstwo nad Janowiczem mnie nie przekonuje.
Tommy jak już ostatnio przegrywał to z zawodnikami typu: Bautista-Agut (super forma w Madrycie), Cilic (mecz na styku w Barcelonie), Raonic (Monte-Carlo). Kurs może i nie zachwyca, ale osobiście uważam, że Robredo wygra ten mecz.

Wynik: 2:6 4:6

Cecchinato M. - Sijsling I. 
Sijsling I. ::: 1,75 ::: Pinnacle ::: 3/10

Nie lubię grać na Holendra, a tym bardziej na mączce bo na tej nawierzchni traci większość swoich atutów to jednak nie rozumiem czemu kursy poszybowały aż tak bardzo w górę z granicy 1,45 do 1,75. Włoch Cecchinato jest z rocznika 1992, gra przede wszystkim w Challengerach bez większych sukcesów, do tego jest o prawie 100 miejsc dalej niż Sijsling.
Igor ostatnio w końcu przełamał swoją beznadziejną serię porażek i wygrał w Madrycie z Mannarino, Belluccim i Tommym Hassem. Skoro pokonał takich przeciwników to nad reprezentantem gospodarzy prezentującym dwie tenisowe półki niżej nie powinien mieć większych problemów, przynajmniej moim zdaniem.

Wynik: (4)6:7 5:7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz