sobota, 3 stycznia 2015

Hopman Cup

Ebden M. - Janowicz J.
Ebden M. ::: 4,40 ::: Pinnacle ::: 1/10
Ebden M. +1,5 seta ::: 2,10 ::: Pinnacle ::: 1/10
2:1 Janowicz J. ::: 4,00 ::: Bet365 ::: 1/10


1,20 na Jerzego Janowicza w jakimś podrzędnym turnieju to chyba jakiś niesmaczny żart. Zresztą rok temu taka osoba jak Grzegorz Panfil grał tutaj dość dobrze, gdzie pokonał Raonica po kursie +10,00 czy doszedł do finału gdzie poległ 1:2 z Tsongą. Dziwny turniej, to i dziwne wyniki.
Dlatego jutro większe szanse daje Ebdenowi który gra na własnej ziemi, a gdzie jak gdzie to właśnie na australijskiej ziemi gospodarze grają zdecydowanie lepiej.
Jurek jest impulsywny, nie potrafi tonować emocji, to showmen który musi podczas meczu nakręcić się na wyższe obroty. Rozumiem jakby był to zawodnik pokroju top 20 i wtedy kurs 1,20 byłby w 100% zrozumiany, a tak to więcej osób go pamięta z kompromitujących porażek, niż spektakularnych zwycięstw.

Wynik: 6:3 5:7 0:6

Murray A. - Paire B.
Paire B. ::: 7,50 ::: Pinnacle ::: 1/10
Paire B. +1,5 seta ::: 2,94 ::: Pinnacle ::: 1/10
2:1 Murray A. ::: 4,33 ::: Bet365 ::: 1/10


Tak jak już wyżej pisałem, podrzędny turniej na którego mało kto zwraca uwagę. Do tego warto dodać, że Andy prosto z Abu Dhabi ląduje w Australii gdzie zagra mecz z chimerycznym Francuzem znany z gorącej głowy, ale też z dość niespodziewanych wyników na jego korzyść.
Murray dobrze zaprezentował się na Półwyspie Arabskim, ale jego celem na pewno nie jest turniej Hopman Cup, chociaż kto wie. Grał tu już kiedyś w finale z Robredo, Andy przegrał wtedy 1:2. Kursy uważam za przesadzone w takich meczach o pietruszkę.

Wynik: 6:2 7:5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz