niedziela, 26 lipca 2015

ATP Bastad & ATP Umag & ATP Bogota

ATP Bastad: 

Paire B. - Robredo T.
Robredo T. ::: 1,55 ::: Pinnacle ::: 3/10

H2H 0:1 z roku 2013. Wtedy po 3 setach w Casablance wygrał Robredo. Tak szczerze to i na podobny scenariusz liczę dzisiaj. Nie ma sensu dużo pisać o wcześniejszych meczach obu zawodników. Wygrali swoje mecze bardzo pewnie, w dwóch setach z przełamaniami. Również wydaje mi się, że Robredo miał delikatnie trudniejszych przeciwników niż Paire.
Argument jaki przekonuje mnie do gry na Tommiego to przede wszystkim jego doświadczenie i opanowanie. To ponad 30 letni facet, ulubiona nawierzchnia, finał - czuje się jak ryba w wodzie. Francuz nie raz dał o sobie znać ze złej strony mentalnej pomimo dobrej gry. Być może tak być, że jak nie wejdzie w meczu od pierwszego gema, wtedy może posypać się całkowicie w dalszej części meczu.

Wynik: 7:6(6) 6:3

ATP Umag: 

Thiem D. - Sousa J.
Sousa J. +1,5 seta ::: 1,54 ::: Pinnacle ::: 2/10
Sousa J. ::: 2,47 ::: Pinnacle ::: 1/10

H2H 2:0 z lat 2014-2015. Ich mecze były dość zacięte, z tie-breakami, a Sousa nawet raz urwał seta podczas Australian Open w ubiegłym roku. Wracając do turnieju w Umag to Portugalczyk osiągnął tutaj życiową formę. Gra świetnie, żeby nie powiedzieć genialne. W pierwszej rundzie oddał tylko 3 gemy, później Seppiemu 4, pokonał bardzo groźnego Włocha Fabio Fogniniego na mączce który w tym okresie gry od kilku sezonów gra na wysokim poziomie, rozstrzygnął kluczowy tie-break na swoją korzyść do 6. W półfinale pokonał po 3 setach Hiszpana Bautiste-Aguta z którym miał bilans H2H 0:4. Te wyniki robią wrażenie.
Dominic Thiem to utalentowany Austriak który nie raz trenował pod okiem samego Rogera Federera. Dopiero 21 lat, a wygrał już swój pierwszy turniej ATP w tym roku w Nicei przed French Open. To jednak co by nie mówić drogą do finału miał niezwykle łatwą. W pierwszej rundzie krecz Lajovica w drugim secie. w kolejnej znowu krecz w 3 secie Haider-Maurera i pokonanie w półfinale Monfilsa po bardzo dziwnym meczu, wynik 3 seta 6:1. W tym spotkaniu nie zdziwią mnie 3 sety, mam nadzieję, że ostatni będzie dla Sousy.

Wynik: 6:4 6:1

ATP Bogota: 

Mannarino A. - Tomic B.
Tomic B. ::: 1,80 ::: Pinnacle ::: 3/10

H2H 0:1 z 2015 roku. Wygrał Tomic po trzech setach podczas turnieju w Acapulco - Meksyk. Bernard z Australii z korzeniami rodzinnymi z Europy to dość specyficzny zawodnik. Młody bo ma dopiero 22 lata i cała tenisowa kariera przed nim. Co roku słyszymy ze świata tenisa o jakiś awanturach, wybrykach, imprezach z jego strony. Upatrzył sobie turniej w Kolumbii gdzie rok temu wygrał ten turniej pokonując w finale Karlovica. Z czym się kojarzy Kolumbia? Z pięknymi kobietami (Shakira), kokainą i dobrą zabawą. Można powiedzieć, że ciągnie swój do swego w przypadku Bernarda Tomica.
Mannarino już raz w tym sezonie zagrał w finale turnieju ATP którego przegrał z Vesleyem w Auckland. Teraz doszedł ponownie do finału pokonując Rama który odpalił ostatnio z formą, ale jest to zawodnik z pograniczna challengerów, Jaziri kolejny 30 latek z pograniczna podobnego poziomu co Rajeev. W półfinale pokonał Karlovica który oprócz serwisu ma niewiele do zaoferowania w polu. Tomic co prawda również miał teoretycznie jeszcze gorszych rywali, to jednak koniec końców bardziej cenię jego umiejętności. Liczę na 1:2 dla Bernarda Tomica.

Wynik: 1:6 6:3 2:6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz