środa, 1 lipca 2015

Wimbledon 2015

Verdasco F. - Thiem D.
Verdasco F. ::: 1,52 ::: Pinnacle ::: 3/10 

Verdasco to człowiek karuzela. Trudno po nim czegokolwiek się spodziewać, ciężko go przewidzieć z jaką jest formą, bo to taki typowy tenisowy "playboy". Ma dzień = zagra genialnie, wstanie lewą nogą = potrafi zagrać padaczkę niczym wczoraj Jurek Janowicz. Osobiście nie lubię stawiać na zawodników właśnie takiego pokroju jak on, Gulbis, Janowicz, Dolgopolov, Klizan, ale jutro jestem jednak skłonny powierzyć mu swoje pieniądze. Hiszpan na trawie potrafi grać, bilans w całej karierze 50/30 co na pewno robi jakieś wrażenie. Dwa lata temu gdzie Murray wygrał Wimbledon bodajże w ćwierćfinale prowadził z nim 2:0 w setach i miał w trzecim secie BP na przełamanie. W pierwszej rundzie zagrał 5 setówkę z Klizanem, łącznie 64 gemy! To na pewno wprawiło go w rytm Wimbledoński, przystosowało do nawierzchni itd. Przed tym turniejem w Queen'S Club w drugim meczu zatrzymał go genialnie mocny Murray, w Hertogenbosch półfinalista gospodarz Robin Haase który jako jedyny urwał set zwycięzcy Mahutowi. Thiem to jeszcze młody niedoświadczony zawodnik. Pokazał się z dobrej strony w Miami i to by było na tyle w tym roku. Gra jednoręcznym backhadem, ale w USA trenował pod okiem samego mistrza Federera. Warto dodać, że Fernando to leworęczny zawodnik, więc będzie mu o wiele łatwiej obijać piłki zagrywane przez Dominica Thiema.

Wynik: 5:7 6:4 5:7 6:3 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz