wtorek, 29 grudnia 2015

Mubadala World Tennis Championship - Abu Dhabi

Tsonga J-W. - Ferrer D.
Ferrer D. ::: 2,00 ::: 3/3

H2H 1:3 z lat 2010-2013. Tylko raz na trawie podczas Wimbledonu wygrał Francuz, ale to nic dziwnego bo korty z nawierzchnią typu "grass" są mało sprzyjające dla gry Hiszpana. On od dobrych kilku sezonów dominuje na zdecydowanie wolniejszych nawierzchniach, a przede wszystkim na mączce.
Tsonga to nigdy nie był cierpliwy gracz potrafiący wytrzymywać długie wymiany - moim zdaniem są one największą bolączką tego zawodnika, a jak serwis nie siedzi to o zwycięstwo jest wtedy niezwykle trudno. W sezonie 2015 musiał się sporo napocić by utrzymać ranking, wrócił dopiero na Masters w Miami czyli odpuścił cały Australian Open. Za to świetnie wypadł na kilku turniejach jak Roland Garros, US Open, Masters w Kanadzie i Szanghaju.
Ferrer grał już na tym turnieju i to z całkiem niezłym rezultatem. W 2013 roku pokonał 2:0 Wawrinkę i Nadala, przegrał tradycyjnie z Djokovicem. Rok wcześniej wygrał z Berdychem 2:0, oraz Tipsarevicem... przegrał z wiadomo kim. 2011 to kolejne zwycięstwo nad Nadalem 2:0 i Tsongą 2:1, jedyna porażka była z Serbem Novakiem.
Francuz grał tutaj w 2013 roku, wygrał jeden mecz z Murrayem i dwa przegrał - 2:0 z Nadalem oraz Djokovicem. W Abu Dhabi co roku gra dość sporo Hiszpanów - Ferrer, Nadal, Lopez, Almagro co też w jakimś stopniu przemawia za typem.
Za Davidem przemawia tutaj nawet klimat, bo w moim odczuciu on o wiele lepiej znosi gorący klimat niż Tsonga (pomimo jego rodzinnych korzeni), do tego po Hiszpanie zawsze można się spodziewać 100% zaangażowania w spotkanie, czego na pewno nie można powiedzieć o Tsondze. Ferrer też dość nieźle radzi sobie na arabskich kortach. Rok temu wygrał turniej ATP Doha, więc w Abu Dhabi będzie mógł przeprowadzić sobie pokazowe sparingi zupełnie na poważnie.

Wynik: 1:6 1:6

Raonic M. - Anderson K.
Anderson K. ::: 2,52 ::: 1/3

H2H 1:1 z lat 2012-2013. Przyznam szczerze, że pierwszym typem w tym meczu był po prostu Raonic, argumentacja miała być taka, że coś tam trenował chwile z Djokovicem w Monte-Carlo przy okazji jakiegoś treningowego eventu podczas przygotowań do następnego sezonu. Z dzisiejszej perspektywy ta myśl była dość mocno głupia, a czemu?
W mojej opinii ten mecz jest klasycznym przykładem 50% na 50% szans. Milos jest z 14 miejsca w rankingu, Kevin z 12. Obaj zawodnicy bazują w swojej grze na mocnym podaniu. Sezon dopiero się zaczął, jest to turniej pokazowy, a kursy są jakie są czyli... Raonic wyraźnym faworytem spotkania nie wiedzieć nawet czemu. Przejrzałem na szybko zbliżoną historię kursów (1,40-1,60 faworyt) z tego turnieju i można powiedzieć jedno, grając nawet na ślepo czystą 2 bylibyśmy do przodu, a oto przecież nam wszystkim chodzi. Apogeum to w ogóle był rok 2011 gdzie przy podobnych kursach 4 razy wszedł typ z kursem ponad 2,00 czyli wszystkie mecze z tamtego okresu czasu. Kursy w tym meczu powinny wyglądać mniej więcej tak jak w powyższym spotkaniu czyli 1,90-1,90.

Wynik 6:3 6:4

2 komentarze:

  1. Fajne podsumowanie. Oby więcej takich wpisów

    OdpowiedzUsuń
  2. gratki za Ferrera, oby tak caly sezon ci dobrze szlo

    OdpowiedzUsuń