poniedziałek, 11 stycznia 2016

ATP Sydney

Mahut N. - Mannarino A.
Mahut N. ::: 2,24 ::: 1/3

H2H 5:1 z lat 2009-2015. Dwóch Francuzów, ale to właśnie 4 lata starszy Mahut wygrywał zdecydowaną większość bezpośrednich pojedynków między nimi. 33 lata na karku, świetny deblista (rok temu finał AO w parze z Herbertem), oraz wygrał turniej na trawie w Holandii. Początek sezonu więc nie ma żadnej mowy o jakimkolwiek zmęczeniu organizmu. Francuz odpadł w Brisbane już w pierwszym meczu z Tomicem, ale wynik 6:4 6:3 jest trochę złudny bo tam naprawdę Nicolas miał bodajże nawet raz przełamanego Bernarda, po drugie to Australijczyk doszedł do półfinału tego turnieju.
Mahut w Sydney przeszedł kwalifikacje, wygrał dwa mecze, zapoznał się z kortami, wszystko powinno być ok. Mannarino wygrał za to Challenger w Nowej Kaledonii, co też jest bez wątpienia jakimś tam sukcesem, ale poziom ATP to zupełnie inna bajka. Dziwi mnie też jedno - dlaczego Mannarino bierze udział w Sydney, skoro rok temu doszedł do finału w Auckland gdzie przegrał z Vesleyem. Po takim kursie gram, przede wszystkim z powodu H2H.

Wynik: 6:4 7:5

1 komentarz: