środa, 27 stycznia 2016

Australian Open 2016

Djokovic N. - Federer R.
Djokovic N. -3 gemy ::: 1,62 ::: 2/3

H2H 22:22 z lat 2006-2015, co ciekawsze to w poprzednim roku spotkali się aż 8 krotnie i tylko dwa razy wygrał Federer, w Dubaju i swoim ulubionym Cincinnati. Pozostałe mecze tak naprawdę bez większych problemów wygrał Djokovic.
Historia lubi się powtarzać i Panowie znowu staną przeciwko sobie, tym razem na Australian Open. O Federerze to można było nie raz przeczytać (tak gdzieś bodajże od 2013 roku?), że "teraz" to ma okazję wygrać w końcu kolejny turniej wielkoszlemowy. Efekt? Nie wygrał.
Djokovic na Australian Open czuje się jak ryba w wodzie, jest to jego ulubiony turniej wielkoszlemowy, wygrał tutaj już 5 razy i kto wie jak długo jeszcze tutaj będzie dominował.
Wcześniejsze mecze hmm... Myślę, że gra się na tyle na ile pozwala przeciwnik. Djokovic pomimo problemów z Simonem Gillesem i 100 niewymuszonych błędach awansował dalej po czym następnie pokonał bez większych problemów Nishikoriego który spalił się psychicznie podczas meczu. Kei grał momentami genialnie, wiedział jak grać z Serbem tylko co z tego sporo przy takiej fajnej grze z pomysłem popełniał bardzo dużo "errorsów".
Federer za to w meczu z Berdychem nie wytrzymywał dłuższych wymian oraz nie funkcjonował u niego zbyt dobrze jednoręczny backhand. Tak szczerze to w mojej opinii wcześniejsze fazy turniejów nie mają większego znaczenia, a jutrzejszego poranka stanie się to co w większości ich ostatnich meczów czyli pewna wygrana Novaka. Federer może i seta ugra w tym meczu, ale kurs na to zdarzenie jest bardzo niski, a ryzyko olbrzymie patrząc chociażby na to jak wielkim fartem udało mu się to na Wimbledonie ubiegłego roku gdzie wygrał seta dopiero po tie-breaku do 10 punktów. Wynik jaki jednak brałbym w ciemno to 3:1 dla Serba po kursie 3,75 w Bet365.

Wynik: 6:1 6:2 3:6 6:3

1 komentarz: