czwartek, 4 lutego 2016

ATP Montpellier

Gasquet R. - Baghdatis M.
Baghdatis M. +1,5 seta ::: 1,72 ::: 2/3 
Baghdatis M. ::: 2,83 ::: 1/3

H2H 0:3 z lat 2010-2013. To dziwne bo "Bagieta" w tych meczach nie stracił ani razu seta. Sytuacja wygląda natomiast tak, że Marcos ma chyba najlepsze lata tenisa już daleko za sobą, ale jednak co by o nim nie mówić, jego wyniki z lat wcześniejszych świadczą o klasie tego zawodnika. Swego czasu przyznał, że słabsze wyniki z 2014 roku to owoc poświęcenia więcej czasu dla rodziny, jednak w 2015 roku coś delikatnie drgnęło w górę z jego wynikami, chociażby na hali miał bilans 8-4 co jest ładnym wynikiem. Rok temu w tym samym okresie gry osiągnął półfinał turnieju w Zagrzebiu, a tutaj we Francji ma również duże szanse na osiągnięcie podobnego rezultatu, a kto wie czy nie nawet więcej bo jak już wiemy wygrał tutaj dwa mecze i to bez straty seta. Z Japończykiem Taro Danielem obronił bodajże aż 7 piłek setowych.
Gasquet to klasa sama w sobie, wygrał ten turniej rok temu, zawodnik ze ścisłego topu, w końcu rankingowa #10, jest jednak jedno "ale"... Dla Richarda jest to pierwszy turniej po powrocie z kontuzji, nie wziął udziału nawet na Australian Open. Co prawda pokonał Gulbisa w gładkich dwóch setach to jednak nie oszukujmy się, Łotysz to jest cień zawodnika z 2014 roku gdzie wykręcił genialny wynik. W ramach ciekawostki mogę napisać, że Gasquet jest tylko rok młodszy od Baghdatisa, a obaj Panowie po raz pierwszy spotkali się w finale juniorów US Open 2002, wygrał Francuz.

Wynik: 6:4 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz