niedziela, 7 lutego 2016

ATP Montpellier

Gasquet R. - Mathieu P.
Powyżej 22 gemów ::: 1,76 ::: 1/3

H2H 5:2 z lat 2005-2014, a tak naprawdę 4:2 bo w jednym meczu na clayu Mathieu skreczował. Grali ze sobą 2 lata temu na tym turnieju i wygrał Gasquet bardzo gładko 6:1 6:4, jeszcze w 2005 roku w Metz padł wynik 6:2 6:2 czyli underowy. Pozostałe ich spotkania były niezwykle emocjonujące, z tie-breakami i w 3 meczach urwali sobie po secie.
Mathieu gra tutaj z życiową formą, 34 lata na karku i wydawać by się mogło, że jest to jedna z ostatnich szans na kolejny tytuł ATP. Chociaż rok temu miał taką szansę w Kitzbuhel gdzie po 3 setach przegrał z "Kolbą". Ogólnie to Paul-Henri w karierze był w 5 finałach oraz wygrał 4 tytuły.
Gasquet wrócił po długiej przerwie i widać, że odrobił lekcję. Jednak w meczu z "Bagietą" tam w drugim secie bronił piłek na brejka z 0:40, z Brownem wyciągnął mecz ze stanu 1:6 1:3. Widać, że czasami coś się zacina u Richarda, ale koniec końców jak na top 10 przystało wygrywa swoje mecze.
Jutro wymarzony niedzielny finał dla kibiców we Francji. Liczę na zacięty mecz, być może i 3 setowy, lub z jakimś tie-breakiem.

Wynik: 7:5 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz