poniedziałek, 1 lutego 2016

ATP Sofia

Haase R. - Rosol L.
Rosol L. -1,5 gemów ::: 1,73 ::: 1/3

H2H 1:3 z lat 2012-2015. Trzeba przyznać, że obaj znani są z gorącej głowy i dlatego ich mecze były tak często wyrównane - urywali sobie sety w bezpośrednich starciach. Jednak patrząc na wyniki z tego sezonu to Lukas Rosol robi na mnie o wiele lepsze wrażenie niż Holender Robin Haase.
Reprezentant Czech grał w Chennai gdzie przegrał po dość dobrym i wyrównanym meczu z Paire (miał nawet z tego co pamiętam piłki setowe przy 5:4 40:0 w drugim secie), później zaliczył ćwierćfinał w Auckland i porażka zawsze z groźnym Ferrerem, a na Australian Open wygrał dwa mecze i powalczył z Wawrinką który miał jakąś rocznicę w tym meczu, bodajże 300 zwycięstwo? lub coś w tym stylu, zresztą mniejsza oto, to jest mało istotne. Warto dodać, że Rosol wyeliminował Jacka Socka podczas Australian Open co budzi we mnie podziw, pokonał go w 3 setach. Robin Haase na pewno nie może zaliczyć tego początku roku do udanych. Na Australian Open odpadł już w 1 rundzie z Challengerowcem Basicem. Jedynie w Auckland mi zaimponował w meczu z Andersonem, ale Kevin rozpoczął ten sezon również beznadziejnie co Holender. Po drugie w następnym tygodniu jest 500 w Rotterdamie.

Wynik: 6:3 3:6 4:6

1 komentarz: