ZAMKNIJ TO OKNO, EWENTUALNIE OPUŚĆ STRONĘ

Przeglądając tą stronę powinno wyłaczyć się AdBlocka bądź inne oprogramowanie blokujące reklamy!

UZYSKASZ WTEDY MOŻLIWOŚĆ PRZYZNANIA BONUSU 400 PLN + 400 PLN

PRZECZYTAJ UWAŻNIE PONIŻSZY KOMUNIKAT

Strona zawiera treści związane z hazardem, są one przeznaczone dla osób DOROSŁYCH które ukończyły +18 lat.

Upewnij się czy w państwie w którym teraz przebywasz lokalne prawo pozwala Ci bez konsekwencji uczestniczyć w różnych grach hazardowych.

C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy zajmuje się analizą spotkań najczęściej z tenisa ziemnego o randze ATP oraz przedmeczowym typowaniem zakładów sportowych.

Na stronie znajdują się reklamy firm bukmacherskich oraz różnych innych usług finansowych i inwestycyjnych.

Kryptowaluty - Bitcoina już masz?

wtorek, 29 marca 2016

ATP Miami 2016 Masters 1000

Nishikori K. - Bautista-Agut R.
Bautista-Agut R. +1,5 seta ::: 2,18 ::: 1/3 

H2H 3:0 z lat 2014-2015, w dwóch meczach Hiszpan urwał set, do tego wszystkie mecze rozgrywane były na mączce. Jak już wam pisałem Bautista-Agut rozgrywa kapitalny sezon, dwa wygrane turnieje ATP mówią o nim wszystko. Do tego o mały włos otarłby się o ćwierćfinał Australian Open, ale po 5 setach uległ solidnemu Berdychowi. Później po tym szlemie zagrał zacięte mecze i przegrywał swoje spotkania na styku, z Klizanem (5 meczowych piłek) i Baghdatisem (irytujące bodajże 4 krotne podrzucanie piłeczki i muśnięcie o jego włosy co spowodowało dyskusję i niemiłą atmosferę) pękł psychicznie pomimo, że był stroną dominującą podczas meczu.
Nishikori jak już wiecie to ścisła czołówka, ale on też niekiedy miewa swoje przestoje. Jak na razie w Miami wygląda bardzo pewnie, ale nie miał tak szczerze zbyt mocnych zawodników do pokonania. Hiszpan za to rozegrał świetne spotkanie z Tsongą, grał na pełnym ryzyku. Wystarczy chociażby zobaczyć tie-break w 3 secie i popatrzeć na jego piękno tenisa. Nie bał się ryzykować dlatego też wygrał. Set po kursie ponad 2,00 w mojej opinii wygląda bardzo przyzwoicie do gry.

Wynik: 6:2 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz