niedziela, 5 czerwca 2016

Roland Garros 2016

Djokovic N. - Murray A.

Murray A. +2,5 seta ::: 1,47 ::: 2/3


H2H 23:10 z lat 2006-2016. Finał jakiego można było po cichu się spodziewać, światowa bezkonkurencyjna jedyna kontra zawodnik z drugiego miejsca w rankingu ATP. Obaj przeszli przez turniej bez większych problemów, co prawda Murray jak to zwykle nas przyzwyczaił do niekiedy dziwnych przestojów to jednak koniec końców jest taki, że zagra kolejny raz w finale wielkiego szelma.
W ich 5 meczach na mączce, 4 razy Szkot urwał set, jedynie raz nie miała sytuacja takiego zdarzenia w 2008 roku czyli dość dawno. Jeszcze jakieś 2 lata temu można było się pukać w głowę stawiając na "Mareja" na kortach ziemnych, lecz od roku to się zmieniło o 180 stopni. Najpierw wygrany turniej w Monachium po dramatycznym meczu z "Kolbą", później Masters w Madrycie i bezradny Nadal. W tym roku zaliczył półfinał w Monte-Carlo urywając set Nadalowi, finał Madrycie gdzie urwał set Djokovicowi i sensacyjna wygrana z Novakiem w swoje urodziny podczas turnieju w Madrycie.
Rok temu Djokovic w półfinale w 3 secie miał bodajże kilka BP na przełamanie i skończyłoby się zapewne na 3:0, ale doszło do kuriozalnej sytuacji, stan w setach wyglądał na 2:2. Z tego co pamiętam mecz musiał być dokończony na drugi dzień i kto wie co by było "gdyby". Dzisiaj Murray na pewno jest głodny rewanżu, podczas Australian Open padło 3:0, lecz teraz moim zdaniem taki scenariusz się nie powtórzy. Andy jest jeszcze bardziej agresywny w swojej grze, a to zwycięstwo w Rzymie na pewno mocno go pobudowało mentalnie, że Serb jednak jest do ugryzienia. Szykuje się wielkie długie spotkanie.

Wynik: 3:6 6:1 6:2 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz