piątek, 29 lipca 2016

ATP Toronto Masters 1000

Raonic M. - Monfils G.

Monfils G. +1,5 seta ::: 1,82 ::: 1/3


H2H 2:2 z lat 2011-2016. Francuz wygrał w latach 2011-2013 czyli wtedy kiedy Raonic nazywany był "drewnem" i nie bez powodu, bo poruszał się na korcie jak mucha w smole. W tym roku już dwa razy pokonał Monfilsa i to raz na Australian Open, ale wtedy Raonic był o krok od zagrania w samym finale.
Milos zrobił olbrzymi progres i w ogóle, finał Wimbledonu to tylko potwierdza, jednak dzisiejszej nocy czeka go solidny sprawdzian. Presja ciąży na nim, bo kibice oczekują od niego jak najwięcej u siebie, pokonał na razie dwóch ogórków - Lu i Donaldsona. To żaden sprawdzian przed tak klasowym zawodnikiem jak Gael.
Z drugiej strony mamy genialnie grającego Monfilsa który widać, że gra na pełnych obrotach. Wygrany turniej w Waszyngtonie to tylko potwierdza. Świetny 3-setowy mecz z Belgiem na pewno mocno go podbudował, warto jeszcze wspomnieć o tym, że Gael już grał tutaj przeciwko gospodarzowi, a dokładnie to z Vaskiem i wygrał 7:6(6) 6:0. Tak w ramach ciekawostek tenisowych można napisać o Gaelu jako mentalny loser - przegrał 19 finałów ATP (Julien Benneteau 0-10), wygrał 5 turniejów.

Wynik: 4:6 4:6

1 komentarz:

  1. tego się nie spodziewałem, gratki

    OdpowiedzUsuń