sobota, 2 lipca 2016

Wimbledon 2016

Kyrgios N. - Lopez F.

Lopez F. ::: 3,45 ::: 0,5/3


H2H 0:2 z 2015 roku. Padły między nimi 3 tie-breaki co nie powinno dziwić, bo obaj świetnie serwują. 21 latek vs. 34 latek, młodzieńcza fantazja przeciwko doświadczeniu, w poprzedniej rundzie zagrali po 5 setów, Kyrgios z Dustinem Brownem wyciągnął mecz ze stanu 1:2, a Lopez z Fogninim od 0:2.
Feliciano to trochę taka dużo gorsza wersja Wawrinki, mam tu na myśli, że przez większość turniejów w sezonie gra dość przeciętnie, ale niekiedy jak przyjdzie jakiś "grubszy" turniej to potrafi znaleźć się w wysokiej fazie i takim oto sposobem Lopez kręci się od lat w okolicach top 10-20.
Tu na Wimbledonie zaczęła tak naprawdę kariera Kyrgiosa po wielkim meczu gdzie obronił 9 piłek meczowych z Gasquetem, pokonał Nadala itd. Czy koniecznie musi być tak samo w tym roku? Szczerze mocno w to wątpię. Zapewne w tym meczu zobaczymy ze 2 tie-breaki, a tam już jest loteryjna gra na pojedyncze punkty. Liczę na Lopeza za mniejszą stawką po większym kursie. Taki Kyrgios wbrew pozorom przegrał bardzo wysoko na Roland Garrosie właśnie z Gasquetem 2:6 (7)6:7 2:6. Powinno być ciekawie, pewnie padną z 4 sety, a kto wie czy nie coś więcej.

Wynik: 6:3 (2)6:7 6:3 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz