piątek, 8 lipca 2016

Wimbledon 2016

Raonic M. - Federer R.

Raonic M. ::: 2,46 ::: 0,5/3


H2H 2-9 z lat 2012-2016, wydaje mi się, że nie ma sensu brać za bardzo meczów z wcześniejszych lat z dwóch powodów. Raonic zrobił niesamowity progres, zmienił trenera, jest dla mnie aktualnie zawodnikiem top 5, jego mentalność i opanowanie poszła w górę. To zaowocowało wygranym finałem (rewanżem za 2015) w Brisbane i pokonanie 6:4 6:4 Federera na samym początku sezonu.
Raonic miał tutaj swój gorszy dzień z Goffinem, zamknął mecz 3:2. Federer miał swój gorszy dzień z Cilicem, który powinien zamknąć spotkanie 3:0, ale po niewykorzystanej szansie z 0:40 na przełamanie w 3 secie załamał się Chorwat, później miał jeszcze meczowe piłki, ale koniec końców przegrał. Trochę też mnie to martwi bo jak długo śledzę tenis to wiele razy się zdarzyło, że takie dramatyczne sytuacje dla zawodników gdzie los meczu wisi na włosku, później to niezwykle podbudowuje danego zawodnika i w kolejnych meczach gra bez kompleksów.
Milos doskonale wie, że to może być jego życiowa szansa, już w Queen's Club urwał set Murrayowi i doszedł do finału. To robi wrażenie, do tego on ma atomowy serwis, niezwykle trudno go przełamać, a z głębi kortu nie ustępuje w niczym nawet najlepszym. Federer - wielu liczy na niego jak zawsze, Djokovica już nie ma, jest szansa na tytuł, ale dzisiaj czeka go niesamowity sprawdzian, będzie o wiele ciężej niż z Cilicem.

Wynik: 6:3 (3)6:7 4:6 7:5 6:3

1 komentarz:

  1. aj ten ferdzio mnie dziś zawiódł

    OdpowiedzUsuń