niedziela, 11 września 2016

US Open 2016 - Finał

Djokovic N. - Wawrinka S.

Wawrinka S. ::: 3,37 ::: 0,5/3

Wawrinka S. +2,5 seta ::: 1,43 ::: 3/3


H2H 21:4 z lat 2004-2015. Dość druzgocący bilans, ale ich spotkania do 3 wygranych setów były w zdecydowanej większości mega zacięte. 2006 Davis Cup i 5 setów, 2012 US Open i krecz Wawrinki w 3 secie, 2013 Australian Open 5 setów, ostatni set 12-10, 2013 US Open 5 setów, 2014 Australian Open 5 setów, 5 set 9-7 wygrana Wawrinki, rok później Australian Open i znowu 5 setów, French Open każdy chyba pamięta, 3:1 dla Wawrinki. Jak widać wszystkie ich mecze o poważną stawkę były dość długo, na to samo liczę tym razem.
Wawrinka kiedyś w jakimś wywiadzie powiedział wprost, że niezwykle koncentruje się na meczach z Novakiem i wtedy jest zmobilizowany na 100%, gorzej u niego jest z meczami przeciwko niżej notowanym rywalom.
Co tu dużo pisać o tym meczu, na Djokovica moim zdaniem nie opłaca się grać, a i śmieszą mnie opinie, że nie gra jakoś dobrze. Jak to? Gość doszedł do finału US Open, pokonał wszystkich bez większych problemów, czego więcej oczekiwać? Nie rozumiem niektórych.
Różnica też jest między nimi taka, że Novak spędził jakoś 2 razy mniej czasu na korcie mniej, ale to też może wpłynąć na brak rozegrania, zresztą to tylko dywagacje. Jest to finał imprezy, gra na maxa. Wawrinka już nie raz pokazał, że nikt mu straszny nie jest, ani Nadal, Djokovic czy Federer. Szwajcar rozegrał się na maxa i w nim jest magiczne "walju", przynajmniej w mojej opinii. Na dłuższym dystanie może i Serb to weźmie, ale tak szczerze to nie wiadomo, w końcu to finał imprezy.

Wynik: 7:6(1) 4:6 5:7 3:6

1 komentarz: