niedziela, 20 listopada 2016

ATP World Tour Finals - FINAŁ

Murray A. - Djokovic N.
Murray A. +1,5 seta ::: 1,75 ::: 1/3
Powyżej 21,5 gemów ::: 1,79 ::: 1/3


Czy można wyobrazić sobie ciekawsze spotkanie niż właśnie to? Nowy lider rankingu od jakiś 2 tygodni grający u siebie przeciwko 5-krotnemu triumfatorowi tego turnieju "Serbinatorowi" wcześniejszej światowej jedynce. Stawka meczu? Zakończenie sezonu jako #1.

H2H 10:24 z lat 2006-2016 czyli dobra dekada gry! Znają się doskonale, są przyjaciółmi, poznali się już bodajże w dzieciństwie, nie raz brali udział we wspólnych akcjach marketingowych czy charytatywnych. Niczym tak naprawdę się nie mogą zaskoczyć.

Obaj bazują na długich wymianach, obaj świetnie returnują swoje serwisy. Grali w tym roku ze sobą w 5 finałach, z czego w Rzymie raz wygrał Murray. Na French Open i w Madrycie Andy urwał seta. Na to samo liczę i tym razem bo tak zmobilizowanego Murraya od jakiś 2 miesięcy nie często można było wcześniej zobaczyć.

Grupa Murraya była zdecydowanie silniejsza, ale jak na nowego #1 przystało nie zawiódł. Nie dał najmniejszych szans Cilicowi i Wawrince. W półfinale pomimo gorszej dyspozycji pokonał Raonica, ale taki mecz go tylko na pewno podbudował mentalnie. Zresztą to jest właśnie cecha tych "wielkich" graczy, że nawet jak wstaną lewą nogą to potrafią przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Djokovic to nadal jest dla mnie wielka zagadka, bo nie miał go kto tu sprawdzić. Thiem to jakieś nieporozumienie który zapomniał, że trzeba wygrać 2 sety aby zwyciężyć, rezerwowy Goffin który pomimo walki w 1 secie i długich gemach to zabrakło... tego samego co bezjajecznemu Nishikormiemu który wyszedł na mecz jako mentalne zero.

Panowie grali ze sobą już tutaj w 2012 roku, wynik to 4:6 6:3 7:5 dla Serba. Jednak teraz sytuacja moim zdaniem jest zupełnie odmienna, Murray zrobił niesamowity progres w swojej grze, a Serb przygasł, choć nadal jest to klasa światowa - podobnie jak Federer który na "stare" lata wciągał nosem większość rankingu i robił spokojnie top 5.

Kolejna sprawa to typerzy rzucili się na Djokovica jak "Reksio na szynkę" i z 1,61 na Serba zrobiło się już 1,47. Wiadomo Murray pograł trochę z Raonicem, ale sprawa jest taka, że zawodnicy grają na niektórych szlemach o wiele dłużej bo tam się gra do 3 wygranych setów, a niekiedy na Australian Open temperatura dochodziła do ponad 40 stopni.

Wynik: 6:3 6:4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz