sobota, 12 listopada 2016

ATP World Tour Finals - London

Kto wygra turniej?
Murray A. ::: 2,32 ::: 3/3 

Wszystko na to wskazuje, że to nowy numer #1 zostanie triumfatorem turnieju kończącego sezonu. Ostatnie tygodnie w jego wykonaniu były kapitalne. Wygrany turniej w Pekinie, Masters w Szanghaju, Wiedeń, oraz kolejny "tysięcznik" tym razem w Paryżu. Po tym tenisowym maratonie przerwa na pewno mu dobrze zrobi, do tego przecież gra u siebie, więc o motywację jestem spokojny. Już w ostatnich tygodniach widać było jak bardzo Murrayowi zależało na tym sukcesie. Głupio by było go szybko stracić, bo walka nadal trwa.
Sprawa wygląda tak, że Djokovic jest w kiepskiej formie od French Open, a Raonica czy Thiema nie biorę pod uwagę bo podobnie jak Serb wyglądają słabo od pół roku. Monfils to wielka zagadka, ale nadal nie jest to zawodnik pokroju ścisłego topu. Najtrudniejsza walka obędzie się w fazie grupowej Murraya, ale moim zdaniem wygląda to tak:
- Wawinka potrzebuje rozkręcić się w turnieju, mało kto już pamięta, że on na US Open bronił piłki meczowej z Evansem, a jego przygoda z tym szlemem równie dobrze mogła by się zakończyć już na 3 rundzie turnieju. Stan cały sezon jak zwykle bez większego szału.
- Dla Cilica uważam, że nawierzchnia jest tutaj za wolna, bo jest podobna jak do tej w Pekinie czy na Australian Open. Zresztą Cilic poza jednorazowymi wyskokami rzadko kiedy osiąga coś więcej, pamiętny US Open czy w tym roku Cincinnati.
- Nishikori potrafi fajnie grać, jednak w meczu z "wielkimi" zawodzi.

Wynik: Murray A.

Raonic M. - Monfils G.
Monfils G. +2 gemy ::: 1,71 ::: 1/3

H2H 2:3 z lat 2011-2016. To będzie ich 4 spotkanie w tym roku. Spotkali się na Australian Open i Indian Wells, ale wtedy Raonic miał kapitalną formę, a "murzynek" wręcz przeciwnie. Od czasu Wimbledonu wszystko się odwróciło. Raonic zaczął grać bardzo kiepsko, nawet przegrał u siebie na Mastersie w Kanadzie z Monfilsem 6:4 6:4, a Gael drugą część sezonu miał kapitalną.
Co ich łączy? Kontuzje. Raonic poddał walkowerem półfinał w Paryżu, a Monfils nie grał niczego od czasu ATP 250 w Sztokholmie gdzie przegrał "sensacyjnie" z Eliasem. Uważam ten wynik za mocno śmierdzący, po pierwsze Gael od kilku sezonów końcówki sezonów ma słabe, omijał nawet Paryż, a jak już coś grał to w Wiedniu czy Walencji, ale bez większych sukcesów. Niby miał ostatnio jakiś problem zdrowotny, ale na ile w tym prawdy nie mi to oceniać.
Wiem, że z 6 czy 7 lat temu grał w finałach w Paryżu (2 razy) czy wygrał Sztokholm, ale w 2012 grał w 1 rundzie z anonimem Rosenholm P. i przegrywa po kursie w okolicach 15. Rundę później Rosenholm przegrywa 6:0 6:2 z Youzhnym.
Liczę na zacięty mecz, obaj potrafią dobrze serwować, jak podanie będzie siedziało to pewnie zobaczymy tutaj jakiś tie-break, a kto wie czy nie jeden. Zabezpieczam się dodatkowo dodatnim handicapem gemowym.

Wynik: 6:3 6:4

Djokovic N. - Thiem D.
Murray A. - Cilic M.
Djokovic N. -1,5 seta, Murray A. ::: 1,86 ::: 1/3

H2H 3:0 dla Serba, grali w tym roku 2 razy. W Miami zagrali kapitalne spotkanie, wynik mega złudny, sugerować się można, że to był spacerek dla Novaka, nic bardziej mylnego bo tam Thiem miał bodajże z 16 czy 19 niewykorzystanych BP. Później na French Open w półfinale Thiem musiał wytrzeć mleko z pod nosa.
W drugiej części sezonu obaj grają poniżej swoich oczekiwań więc tutaj jest 50% na 50% jeżeli chodzi o tą kwestię. Jednak Djokovic to jest Djokovic, nawet w swojej najgorszej formie powinien wciągać nosem takich Thiemów którzy nie prezentują kompletnie nic.

H2H 11:3 z lat 2007-2016. Ich mecze często bywają zacięte, jednak jak już pisałem. Korty w Londynie nie są takie szybkie, więc forehand jakby wchodził Cilica też nie ma takiej prędkości jak by to było na US Open, Cincinnati czy chociażby ostatnio w Bazylei.
Murray jest lepszy i tyle, wygrał ostatnio bardzo dużo, jest w formie, zapewne chce zakończyć sezon u siebie z tytułem i jako nowy lider rankingu ATP. Come on Andy!

Wynik I: (10)6:7 6:0 6:2
Wynik II: 6:3 6:2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz