ZAMKNIJ TO OKNO, EWENTUALNIE OPUŚĆ STRONĘ

Przeglądając tą stronę powinno wyłaczyć się AdBlocka bądź inne oprogramowanie blokujące reklamy!

UZYSKASZ WTEDY MOŻLIWOŚĆ PRZYZNANIA BONUSU 400 PLN + 400 PLN

PRZECZYTAJ UWAŻNIE PONIŻSZY KOMUNIKAT

Strona zawiera treści związane z hazardem, są one przeznaczone dla osób DOROSŁYCH które ukończyły +18 lat.

Upewnij się czy w państwie w którym teraz przebywasz lokalne prawo pozwala Ci bez konsekwencji uczestniczyć w różnych grach hazardowych.

C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy zajmuje się analizą spotkań najczęściej z tenisa ziemnego o randze ATP oraz przedmeczowym typowaniem zakładów sportowych.

Na stronie znajdują się reklamy firm bukmacherskich oraz różnych innych usług finansowych i inwestycyjnych.

Kryptowaluty - Bitcoina już masz?

piątek, 15 marca 2013

ATP Indian Wells

Berdych T. - Nadal R. 
Berdych T. +3,5 :::: 1,70 ::: Pinnacle ::: 10/10

Wczoraj po meczu Tomasa Berdycha przeciwko Kevinowi Andersowi od razu wiedziałem, że będę grał coś w stronę Czecha. Ten mecz pokazał wszystkim jak bardzo w tym sezonie Berdych jest silny i żeby z nim wygrać trzeba nazywać się Novak Djokovic lub mieć odrobinę szczęścia jak w przypadku meczu z Tsongą w Montpellier.
Reprezentant RPA Anderson o wyglądzie uszu przypominającym rapera Eldo, we wczorajszym meczu zagrał naprawdę świetny mecz. Robił wszystko co w jego mocy by wygrać ten mecz. Okazało się to jednak ponad jego tenisowe możliwości, Kevin balansował na granicy dużego ryzyka, mocnymi returnami czasami odbierał serwis Czecha od razu na punkt! W wymianach na korcie dwoił się i troił by zdobyć cenny punkt. Oczywiście przy takim dużym ryzyku granica niewymuszonych błędów jest znacznie większa, ale to nie zmienia obrazu meczu gdzie Berdych wypadł na prawdę w tym pojedynku kapitalnie. Wynik? Gładkie dwa sety 6:4 6:4.
Mecz reprezentanta Czech z Richardem Gasquetem który oddał Jerzemu Janowiczowi tylko 5 gemów był toczony przez dwa sety pod dyktando Berdycha. W pierwszym secie Francuz taktycznie ustawił się na przebijanie, co skończyło się ostatecznie podwójnym przełamaniem, a set skończył się wynikiem 6:1. Richard nie miał w tym secie kompletnie pomysłu na tenis Tomasa, bo samym przebijaniem nic nie zdziałał. W drugim secie Berdych trochę się rozluźnił i pojawiły się break-pointy dla Gasqueta, ale co z tego skoro set zakończył się wynikiem 7:5? Richard zaczął w drugim secie bardziej ryzykować (Bo co mu zostało? Dalej przebijać?), walił backhandem piłki o kierunku równoległym do linii na korcie, takie zagrania czasem się opłacały bo przynosiły mu punkty, ale to było wraz za mało na solidnie przygotowanego Tomasa Berdycha.
Czech w tym sezonie, biorąc pod uwagę ważniejsze turnieje przegrał tylko dwa razy z Djokovicem i Tsongą, z którym dyktował warunki cały mecz, lecz przytrafił mu się w kluczowych momentach moment słabości (tie-break i szybkie przełamanie w 3 secie). Widać, że w 2013 roku jest w bardzo wysokiej dyspozycji tenisowej.
Powiem szczerze, że Rafael Nadal nawet w swojej najlepszej dyspozycji miałby ogromne kłopoty z tak grającym Berdychem. Do H2H nie przywiązuję zbytnio uwagi, bo aktualna sytuacja jest wywrócona o 180 stopni od poprzednich i to Berdych w tym meczu powinien być faworytem.
Dzisiejszej nocy większość miłośników tenisa ziemnego czekało na szlagier Rogera Federera z Rafaelem Nadalem, spotkanie rozczarowało, a raczej rozczarował sam Federer. Hiszpan nie musiał dużo pracować na korcie by przełamać Szwajcara, bo on sam siebie wykańczał. Federer jak wszyscy jednogłośnie stwierdzili pokazał się w tym meczu z beznadziejnej strony i tylko potwierdził, że w 2013 roku jest cieniem samego siebie z przed lat. Nie zapominajmy o tym, że Rafael Nadal to najgorszy rywal dla Rogera i od ładnych paru lat gra mu się z nim najgorzej.
Dla Hiszpana w tym sezonie to będzie dopiero czwarty mecz na kortach typu HARD i jego forma to jedna wielka niewiadoma. Jedynie jestem pod wrażeniem jego meczu z Ferrerem, któremu oddał tylko 2 gemy na turnieju w Acapulco. Lecz na ten mecz przymykam oko, bo z Ferrerem zawsze dobrze mu się grało, a Rafael Nadal nie bez powodu jest nazywany "Królem Mączki". Tutaj na turnieju w Indian Wells pokonał Rogera który sam się wykończył, wygrał również z będącym w formie Gulbisem po trzech setach, ale warto podkreślić, że Łotysz przełamał "Rafę" aż trzy razy. Skoro robił to Ernests Gulbis który jest zdecydowanie słabszy niż Czech, to Tomas Berdych nie powinien mieć większych problemów z przełamaniem Hiszpana. Dodajmy do tego, że nawet taki Ryan Harrison w pierwszym meczu na IW przełamał Nadala, a w drugim secie miał trzy break-pointy na wyrównaniu stanu meczu. Na pokazówce (5 marca) przed "Mastersem" w Madison Square Garden Hiszpan przegrał mecz z Juanem Martinem Del Potro 7:6(4) 6:4.
Podsumowując w skrócie, to Berdych jest w znacznie lepszej formie, a jedyne argumenty przemawiające za Hiszpanem to dość korzystne H2H które teraz moim zdaniem jest mało znaczące i fakt, że Berdychowi może przytrafić się gorszy mecz, w co wątpię.

Wynik: 4:6 5:7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz