Strony


środa, 26 lutego 2014

ATP Dubai, ATP Sao Paulo

ATP Dubai:

Tsonga J-W. - Berdych T. 
Berdych T. ::: 1,45 ::: Pinnacle ::: 5/10

Jak dla mnie ten mecz to jutrzejsza perła dnia, a już piszę dlaczego:
- Berdych rok temu zagrał tutaj w finale, pokonując po drodze Rogera Federera. Ogólnie co roku w Dubaju reprezentant Czech odnosi tutaj dobre wyniki, a zatrzymuje go dopiero ścisły top ATP.
- Tsonga rok temu odpadł tutaj już w pierwszej rundzie z Michaelem Llodrą.
- Tomas Berdych od początku sezonu 2014 prezentuje się genialnie. Na Australian Open po raz pierwszy doszedł do półfinału na kortach w Melbourne, do tego stoczył zacięty pojedynek ze Stanisławem Wawrinką. Ostatnio wygrał turniej w Rotterdamie ATP 500 nie dając najmniejszych szans swoim przeciwnikom.
- Tsonga z formą jest wręcz w odwrotnej sytuacji niż Berdych. Na turnieju w Holandii odpadł już w drugiej rundzie z finalistą Cilicem (6:4 6:4). W Marsylii doszedł do finału który przegrał z genialnie grającym Gulbisem, ale warto dodać fakt, że przez cały turniej Tsonga prezentował się dość przeciętnie.
- Berdych zaliczył na tym turnieju już dwa pewne zwycięstwa, a w szczególności budzi podziw to nad Sergiejem Stakhovskym z którym stracił tylko 3 gemy. Warto dodać, że reprezentant Ukrainy rundę wcześniej wyeliminował groźnego Chorwata Dodiga Ivana. Tsonga w drugiej rundzie miał "wolne" ponieważ Rosjanin Dawidienko oddał mecz walkowerem, co moim zdaniem może wyjść mu delikatnie bokiem burząc "tryb turniejowy".
- H2H 2:5 na korzyść Berdycha, ale warto dodać, że ich mecze dość często były zacięte. Jutro naprawdę się mocno zdziwię jak wygra Tsonga, moim zdaniem Berdych jest tutaj słusznym i bardzo mocnym faworytem.

Wynik: 4:6 3:6

ATP Sao Paulo:

Monaco J. - Ramos A. 
Ramos A. ::: 1,96 ::: Pinnacle ::: 4/10

Wyobraźcie sobie, że kursy na starcie były w granicach 1,63-2,36, a teraz faworytem powoli staje się Hiszpan. Moim zdaniem nic w tym dziwnego. Po pierwsze H2H 0:3 na korzyść Ramosa, po drugie obaj zawodnicy spotkali się na turnieju w Buenos Aires gdzie górą był Albert po 3 setach.
Ramos zaliczył tutaj już pierwsze zwycięstwo nad będącym w wybornej formie Eliasem, natomiast dla Monaco będzie to dopiero pierwszy mecz.
Warto dodać, że od jakiegoś czasu Juan Monaco jest kompletnie bez formy, na ostatnie 11 meczów przegrał 10, a wygrał tylko jedno spotkanie z Zeballosem na turnieju w Rio. Warto dodać, że Argentyńczyk Horacio Zeballos zagrał wtedy bardzo słabe spotkanie.
Naprawdę dziwią mnie te kursy, teoretycznie powinny być wystawione odwrotnie, bo Monaco nie jest w formie, a historia bezpośrednich pojedynków między nimi pokazuje jasno, że Ramos ma sposób na pasywnego Juana.

Wynik: 7:6(4) 2:6 7:5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz