Strony


niedziela, 27 grudnia 2015

Premier League 2015/2016

Watford - Tottenham
Watford +0,5 ::: 1,81 ::: 2/3

Ja już w poprzedniej kolejce pisałem o Watford, że ten beniaminek robi w ostatnich meczach genialne wrażenie. Fakty mówią same za siebie, otóż w ostatnich 9 meczach przegrali tylko 2 razy, z liderem tabeli Leicester 2:1 na wyjeździe i u siebie z Manchesterem United 1:2 po bramce w doliczonym czasie gry. Pokonali między innymi Liverpool u siebie aż 3:0, a ostatnio zremisowali na Stamford Bridge z Chelsea 2:2. Co by nie mówić jest to dość dobry wynik.
7 miejsce w Premier League jak na beniaminka robi duże wrażenie, Tottenham jest niewiele wyżej - 4 miejsce, 3 punkty więcej. Co prawda też są w świetnej formie i ze świecą szukać trzeba ich ostatniej porażki na wyjeździe w Premier League to jednak kurs na gospodarzy ponad 3,00 robi wrażenie w meczu przynajmniej w mojej opinii 50% na 50% szans. Ja tu widzę 1:1 bądź potknięcie "kogutów".

Wynik: 1:2

Manchester United - Chelsea
Chelsea DNB ::: 2,15 ::: 1/3
Powyżej 2,25 ::: 2,01 ::: 1/3

Totalny szlagier kolejki, jak nie całego sezonu Premier League! Uważam, że tutaj cała analiza poszczególnych zawodników, absencji, formy itd. jest bez kompletnego znaczenia. Co to się dzieje w tych dwóch klubach przeraża kibiców. Donosy, ploteczki, zawirowania na szczeblu trenerskim to co kochają media najbardziej...
Na Louisie van Gaalu kibice wieszają psy, ale to nic dziwnego... 4 porażki z rzędu, a ostatnie zwycięstwo zanotowali ponad miesiąc temu po bramce w doliczonym czasie gry z wyżej wspominanym już beniaminkiem Watford. Na 16 ostatnich meczów tylko 4 zwycięstwa, co jak na tak potężny klub jest to beznadziejna forma przez duże "B". Już sama gra w Lidze Europejskiej jest policzkiem w twarz dla "Czerwonych Diabłów".
Z drugiej strony mamy jeszcze gorszą w tym sezonie Chelsea, Mourinho odszedł i ma przejść... do United, ale wszystko okaże się właśnie na dniach. Porażka z "The Blues" w tym meczu będzie ostatnim gwoździem do trumny dla trenera Manchesteru i moim zdaniem tak się właśnie stanie w poniedziałkowy wieczór. Będzie to pojedynek dwóch holenderskich trenerów, chociaż wątpię by nowa "głowa" Chelsea Guus Hiddink w ciągu kilku dni coś wdrożył w ten zespół. Oj będzie się działo!

Wynik: 0:0

Leicester - Manchester City
Manchester City -0,75 ::: 2,15 ::: 1/3
Powyżej 2,75 ::: 1,71 ::: 1/3

Coś czuję, że moment chwały Leicester powoli dobiega końca i skończy się to tak jak rok temu z Southampton. Porażka z Liverpoolem na pewno podcięła im skrzydła, wyglądali bardzo słabo. Terminarz mają teraz niezwykle ciężki bo przyjeżdża do nich jeden z kandydatów do końcowego triumfu w Premier League.
Podopieczni Pellegriniego ładują bardzo dużo bramek, ich mecze są niezwykle otwarte, bardzo często również tracą bramki. Obie drużyny nastawione są raczej na zdecydowany atak niż im w myśl bronić ciągle bramki i parkować autobus - o tym też świadczą chociażby suche statystyki. Obie drużyny strzeliły w tym sezonie po 37 bramek co daje średnią 2,05 bramki na mecz. Gospodarze o 5 więcej stracili od niebieskiej części Manchesteru. Ja tu widzę jakiś hokejowy wynik typu 2:4, czy tam 1:3. Będzie to solidny sprawdzian dla niespodzianki tego sezonu.

Wynik: 0:0

2 komentarze:

  1. szkoda tego watford, ostatnie minuty, a wczesniej czerwo, aldnie ich sedzia dzisiaj wykartkowal

    OdpowiedzUsuń
  2. ale jaja, dwa szlagiery i dwa razy po 0:0 xD

    OdpowiedzUsuń